Tu mocno duje. Najbardziej wietrzne i widokowe miejsca w Małopolsce

Widok na wschód słońca na Babiej Górze. Na niebie widać chmury i wyłaniające się słońce.
Wiatr to żywioł. Nieokiełznany. To on, jak artysta, maluje niebo. Rozgania chmury, szarpie woal mgieł, ale też zasnuwa nad nami ciężką, groźną kotarę niepewności. Raz nam sprzyja, innym razem – nie. Sprawia, że jednego dnia wyjście na Giewont czy Kasprowy Wierch jest jak „bułka z masłem”, a innego dnia stawia opór i nie pozwala zrobić kroku. W upalne dni przynosi ukojenie, a zimą potrafi przeniknąć do szpiku kości. W Małopolsce, gdzie krajobraz urozmaicają górskie szczyty, rozległe doliny i pagórki, wiatr jest szczególnie odczuwalny i wpływowy. Duje, że hej!

Gdzie w Małopolsce najmocniej wieje? Tam, gdzie są cudowne widoki. Przyjrzyjmy się zatem najpiękniejszym wietrznym lokalizacjom w naszym regionie. Zapraszamy do tatrzańskiego królestwa halnego, poznajmy wiatry znad Dunajca oraz nieprzewidywalne podmuchy na Babiej Górze. Każde z tych miejsc ma własną, wietrzną historię i specyfikę. Poznajmy ją, by bezpiecznie wędrować po górach i dolinach, a także korzystać z atrakcji, jakie zafundowała nam natura. A co, gdy zbyt mocno duje? Nie wychodźmy ani w góry, ani w doliny, bo pamiętajcie #NajważniejszeWrócić!

Tatrzański halny – wiatr, który maluje niebo

Duje! – usłyszałam od górala, idąc Doliną Chochołowską z zamiarem zdobycia Grzesia, Rakonia i Wołowca. Pomyślałam, że przesadza, bo w dolinie było bardzo przyjemnie, w ogóle nie czuć było wiatru. Oj jak bardzo się myliłam. Gdy tylko wspięliśmy się wyżej, halny uderzył z potężną mocą. Na graniach pędził z prędkością blisko 100 km/h. W porywach osiągał 140-150 km/h, a może nawet jeszcze więcej. Dlatego też wszyscy, jak jeden mąż – walcząc z potężną siłą wiatru – zawróciliśmy. Nie zdobyliśmy upragnionego szczytu. Na halnego nie ma mocnych!

O tym, z jaką siłą potrafi wiać halny, można przekonać się w Iluzja Park w Zakopanem. Choć symulator nie zastąpi rzeczywistych odczuć, to jednak uzmysłowi, że w górach nie ma żartów z wiatrem. Dlatego też w takie dni zdecydowanie nie polecamy wychodzić w góry. Aby być pewnym, czy będziemy mieć do czynienia z silnymi wiatrami w górach, najlepiej i najłatwiej sprawdzić przed wyjściem prognozę pogody.

Jak poznać, że zbliża się halny? Jego zwiastunem są najczęściej tzw. chmury soczewkowe oraz charakterystyczne czerwone niebo. Wieje najczęściej od października do maja, a sam wiatr jest suchy, ciepły i porywisty. Potrafi wyrywać drzewa z korzeniami, czego dowodem są wiatrołomy, które łatwo zauważyć przy szlakach. Co ciekawe, halny wpływa również na samopoczucie, i to niestety, nie w pozytywny sposób. Pogorszenie nastroju, problemy z krążeniem oraz pogłębienie depresji – to również niesie z sobą ten legendarny wiatr. Są jednak i pozytywy – aby je dostrzec wystarczy zerknąć w górę. Sunące majestatycznie chmury, często wygięte w łuk, oraz towarzyszące im niesamowite kolory, tworzą wspólnie niesamowity spektakl.

W Tatrach może również dmuchnąć bora

My tu gadu-gadu o halnym, ale to niejedyny rodzaj wiatru, który nawiedza Karpaty. Nie mniej słynny jest... bora. Choć mają podobne cechy to jednak bora - dla równowagi - sprowadza w góry zimne masy powietrza.

Obydwa wiatry są suche, a to sprzyja dobrej widoczności. Dlatego też warto wtedy szukać miejsc z widokiem na Tatry i sąsiednie pasma gór. Polecamy kilka sprawdzonych, gdzie można wjechać nawet samochodem: Przełęcz nad Łapszanką, Gliczarów Górny przy Karczmie Widokowej, Ząb przy kościele św. Anny czy Kaplica na Prędówce. Takiej sceny i takich aktorów długo nie zapomnimy!

Z kolei na niedalekie i bezpieczne wycieczki w Tatrach – z widokiem na niebo malowane wiatrem – polecają się Dolina Kościeliska, polana w Dolinie Chochołowskiej, czy Rusinowa Polana.

Jednym z najbardziej wietrznych miejsc w Małopolsce jest Kasprowy Wierch (1987 m n.p.m.). Warto jednak pamiętać, że pogoda zmienia się tu jak w kalejdoskopie, dlatego też należy pamiętać, by każdą chwilę wykorzystać na obserwację spektaklu, który się dzieje na niebie. To również idealne miejsce, by poczuć potęgę wiatru, a jednocześnie podziwiać przepiękne tatrzańskie panoramy.

Podobnie będzie na innych tatrzańskich szczytach. W tym przypadku zasada jest bardzo prosta - im wyżej, tym trudniej, niebezpieczniej i mocniej wieje. Rysy, Świnica, Giewont, Kozi Wierch czy Mięguszowiecki Szczyt Czarny - to tylko przykłady wietrznych miejsc w Małopolsce. Tu na pewno odnajdziemy również piękne widoki i skok adrenaliny przy wspinaczce. Zawsze jednak pamiętajmy o zasadach bezpieczeństwa!

Na Babiej Górze – wietrznie i mglisto

Gdy po trzygodzinnej, męczącej wędrówce nad głową, zamiast słońca i pięknych panoram, tłoczą się jedynie kłęby szarych chmur, to może nieco demotywować do dalszej wędrówki. W końcu wychodzimy na szczyt, nie tylko po to, by się sponiewierać, ale też napawać rozległym malowniczym widokiem i... zrobić pamiątkowe zdjęcie. Jednak na Diablaku, zwanym też częściej Babią Górą (1720 m n.p.m), to codzienność. Nie bez powodu miejsce to zwane jest Kapryśnicą lub Matką Niepogód.

Warto jednak pamiętać, że pogoda w górach zmienna jest, a po każdej „burzy” wychodzi słońce. I tę zmienność na Babiej Górze na pewno odczujemy. Dlaczego tak się dzieje? Babia Góra przy szczycie jest prawie łysa – no dobra, można tam naliczyć trochę zielonych placków kosodrzewiny – więc wiatr może sobie po niej hulać do woli. To tylko potęguje różne wietrzne doznania. Dlatego też są tu idealne warunki do podziwiania sąsiednich pasm górskich, rozległych dolin, ale też tego, co dzieje się na niebie. W związku z tym warto na chwilę usiąść, wyjąć kanapkę i termos z plecaka… Wiatr na pewno przegoni złe chmury.

Dunajec – wiatr z rzeczną bryzą

W Małopolsce wietrzny duch hula nie tylko pośród górskich szczytów. Napotkamy go również m.in. w Dolinie Dunajca, z jej licznymi meandrami i przełomami, gdy niesie ożywczą bryzę. Wiatry znad Dunajca, szczególnie w rejonie Pienin, są równie nieprzewidywalne jak te w górach.

Dlaczego tak się dzieje? Przepływające przez dolinę powietrze potrafi gwałtownie zmieniać kierunek, przynosząc zarówno chłód z gór, jak i ciepłe masy powietrza z niżej położonych terenów.

Dla miłośników wodnych atrakcji i szczypty adrenaliny, okolice te będą więc idealne do wypoczynku. Owiany sławą spływ tratwami flisackimi po Dunajcu potrafi być niezwykle emocjonującym przeżyciem, zwłaszcza gdy wiatr i rozbrykane fale Dunajca wleją trochę górskiej wody do łodzi. Nie ma się jednak, co obawiać, gdyż flisacy potrafią sobie poradzić nawet w najtrudniejszych, wietrznych warunkach. Dla lubiących się nieco zmęczyć – czy też zmoczyć – polecamy rafting. I w tym przypadku, oczywiście z wiatrem i wodą w roli głównej.

W Małopolsce – wiatr też jest atrakcją

Małopolska to region pełen fantastycznych kontrastów. Tu bowiem moc natury spotyka się z ujmującym pięknem krajobrazu. Wiatr, choć bywa kapryśny i niebezpieczny, jest również integralną częścią klimatu i krajobrazu, dodaje magii każdej wyprawie, a jest też wspaniałym artystą. Gdy więc tylko poczujecie na twarzy jego oddech, zatrzymajcie się na chwilę, by natura pokazała Wam swoją moc. Zapraszamy zatem na wietrzne szlaki, oczywiście zawsze z rozwagą je wybierając i pamiętając, że #NajważniejszeWrócić, do Małopolski! Takich cudownych spektakli na niebie nie spotkamy w żadnym innym miejscu!

Multimedia


Baner - wydarzenia.jpg

Powiązane treści